Nowy Ewa Lach - Witaj, jutro cię porzucę Zobacz większe

Ewa Lach - Witaj, jutro cię porzucę

Nowy produkt

oprawa miękka ze skrzydełkami, ss. 296

Więcej szczegółów

320 Przedmioty

21,00 zł brutto

Więcej informacji

Cóż, w każdej epoce spora część ludzkości mogła stwierdzić/stwierdzała przynajmniej raz, że „młodość nie radość”, a w każdym razie nie „sama radość” od świtu do nocy, problemów nie brak, dorosłym też nielekko, co zauważa się najpóźniej pod koniec podstawówki, jeśli nie jest się tępakiem albo księciem z bajki wyrosłym w luksusie.

Bohaterowie tej powieści, trzynasto-czternastolatki z krakowskiego osiedla, wiedzą, na jakim świecie żyją i chociaż ta akurat gromadka nie trafiła najgorzej w życiu rodzinnym, to jednak  każde z nich czuje się oszukane przez dorosłych. A dookoła skrzeczy Peerel, od czasu do czasu pomachując zomowską pałą, chociaż stan wojenny oficjalnie zawieszony - czy odwołany, dzieci dokładnie tego nie wiedzą, nie informuje się ich o niczym i bardzo wiele jest tematów, przy których nawet we własnych mieszkaniach dorośli ściszają głos i oglądają się za siebie.

Jest połowa lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, do przemian ustrojowych jeszcze parę lat zostało, niewielu wierzy, że nadejdą, wielu zastanawia się nad emigracją, ale niektórzy wracają, co wydarzyło się w sąsiedztwie Kokosanek. I na takim tle pączkuje uczucie dwojga bohaterów, nieśmiało, delikatnie i, niestety, z perspektywą rozstania. 

Ewa Lach, rocznik 1945, urodziła się w Krakowie, ale dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Bystrej Śląskiej, skąd po maturze zdanej w I LO im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej w 1963 r. przyjechała na studia do rodzinnego miasta. Ukończyła polonistykę na UJ z tytułem magistra, równolegle zaliczając kilka lat studiów archeologii, przerwanych ze względu na stan zdrowia. Wyszła za mąż za poetę Jerzego Gizellę, z którym ma trzy córki. W drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku rodzina wyjechała do USA, skąd autorka z mężem powrócilła w 2004 roku. Mieszkają w Krakowie.

Pierwszą umowę podpisała jako czternastolatka z Wydawnictwem ,,Czytelnik", ale ówczesny ,,proces wydawniczy" dopiero dwa lata później, w 1961 roku, pozwolił na zaistnienie Zielonej Bandy na półkach księgarskich. Rok później pojawili się tam Kosmohikanie (też ,,Czytelnik"), a w 1963. Na latającym dywanie (Wyd. ,,Śląsk"), czyli wszystkie powieści ukończone w podstawówce zdążyły ukazać się drukiem do matury. A potem sukcesywnie przybywało kolejnych - jak również tom opowiadań dla dorosłych Ekspres na koniec świata, tłumaczony na jęz. węgierski. Węgrzy wydali też dwukrotnie (ostatnio w 2006 r.)  Kosmohikanów (Micsoda kolykok!).  Na język czeski  przetłumaczono powieść Romeo, Julia i błąd Szeryfa. Propozycje z innych stron świata zalecono Autorce ignorować.

Pozostałe tytuły: Klub Kosmohikanów?; Przygrywka (zaadaptowana  jako serial dla dzieci w 6. odcinkach przez reż. Janusza Łęskiego i do niedawna wyświetlana podczas wakacji, była także na kasetach video); Kryptonim Czarna Morwa; Andrzejki; Pępek węża; Zemsta rodu Sawanów; Imieniny babci Józefiny; Zielona Gwiazdka pomyślności.

O Wydawnictwie

ARCANA sp. z o.o. powstała w 1994 roku w Krakowie. Zajmuje się działalnością wydawniczą, jest również wydawcą dwumiesięcznika ARCANA. Celem było ponowne stworzenie solidnej podstawy dla tradycyjnych religijnych i politycznych wartości we współczesnej kulturze, jak również odbudowa intelektualnych podwalin polskiego konserwatyzmu. Przez 15 lat swej obecności Wydawnictwo ARCANA zdołało osiągnąć wyróżniającą pozycję w polskim krajobrazie kulturalnym. Od 1995 roku ukazuje się dwumiesięcznik "ARCANA", a recenzje dotyczące pisma pojawiają się regularnie w najbardziej wpływowych polskich środkach przekazu. Wśród autorów są nie tylko najlepsi polscy intelektualiści konserwatywni, ale także wybitni zagraniczni pisarze i myśliciele.

Życzę Wam radości z owoców pracy podejmowanej w walce o Polskę "wierną swej religii i polityczno-kulturowej tradycji". Idźcie tą drogą śmiało...

Jan Paweł II
List do redakcji "Arcanów"
30 VII 1997